19 Kwiecień 2015

Wiem, że piszę tylko o złych informacjach, ogólnie przynudzam. Ale co mam poradzić na to, że mój SM jest oporny na wszystko. Od ostatniego wpisu zmieniło się tylko to, że pożegnałam się z liczbą trzydzieści… i coś tam, teraz przez dziesięć lat będzie czterdzieści…i coś tam. Jakby ktoś nie zrozumiał, to „lat”. Aha, jeszcze jedna rzecz. Miałam swój incydent z lekiem Fampyra. To jest lek  przeznaczony dla osób mających problemy z chodzeniem. Ma im pomóc przekładać nóżki. Plusem tego specyfiku jest to, że w zasadzie po trzech dawkach (bierzesz tabletkę co 12 godzin) zaczyna to coś działać. Kupujesz kurację na 14 dni tylko, bo jak po tych 14 dniach nie poczujesz żadnej różnicy, to znaczy, że lekarstwo na Ciebie nie działa i już nie zadziała i nie ma sensu dalej go brać. A jeśli zadziała, to poczujesz to szybko. Ja, ponieważ choruję na wszystkooporny rodzaj SM, po prostu odrętwiałam, powoli, każdego dnia było coraz gorzej, w końcu tak od połowy pleców do stóp. Po piątej dobie porzuciłam specyfik. Do stanu wyjściowego mój organizm powrócił po półtorej doby. Moja psychika trochę dłużej się pionizowała, bo się przestraszyłam troszeczkę, tyci tyci. Ale już jest ok. Poprosiłam mojego męża, że jak następnym razem się na coś napalę, to niech mnie trzepnie. Mimo wszystko polecam spróbować, a może… Impreza nie jest najtańsza, bo 14 tabletek, kupiłam za 550 zł, ale przynajmniej szybko wiesz, czy działa, czy nie. Tymczasem, idzie wiosna i tego się trzymajmy :)))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *